Nowa wieża na Borowej – 06.01.2018 2


W sobotę postanowiliśmy z Dorotką wreszcie zobaczyć otwartą w grudniu wieżę widokową na Borowej. Samochód zostawiamy pod wiaduktem kolejowym w Wałbrzychu. Idziemy żółtym, później rowerowym szlakiem.

Obchodzimy Zamkową Górę.

Maszerujemy przez Kozią Przełęcz i Przełęcz pod Borową i czerwonymi paskami zdobywamy najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich.

Na szlaku już dało się odczuć, że jest więcej turystów niż zwykle, ale dopiero kulminacja pokazała ilu ich jest. Oficjalnie stalowa o nietypowym kształcie wieża ( 16, 5 m. wysokości) została oddana do użytku 14 grudnia przy udziale lokalnych władz.

Wchodzimy po 90 stopniach na górny poziom, gdzie jest usytuowany podest widokowy.

Zachmurzenie nie pozwoliło nam podziwiać wszystkich widoków, a panorama rozpościera się m. in. na Góry Wałbrzyskie, Sowie i Karkonosze. Schodzimy na dół, gdzie na polanie zorganizowano infrastrukturę turystyczną – stoi zadaszona wiata, są ławki i stoły. Mimo tłumu udaje nam się znaleźć miejsce, przysiadamy na ławie i spożywamy drugie śniadanie.

Spotykamy dość miłego Pana z którym prowadzimy ciekawą konwersację, oczywiście na temat gór. Dowiedzieliśmy się, że na wieży będą zamontowane lunety, dzięki którym będzie można z bliska popatrzeć na krajobraz otaczający górę. Wieża oprócz funkcji turystycznej będzie również punktem obserwacyjnym dla leśników. Zainstalowane kamery będą wykorzystywane m. in. do ochrony przeciwpożarowej.

Z Borowej schodzimy czerwonymi paskami do samochodu.

Dzięki wieży i nowym platformom widokowym (Jałowiec i nad kamieniołomem w okolicy Wołowca) Góry Wałbrzyskie zyskały na atrakcyjności. W 2018 r. planowana jest budowa wieży widokowej na Trójgarbie. Czekamy i z przyjemnością zdobędziemy kolejną wieżę. Pogodę mieliśmy jak widać na zdjęciach wiosenną niż zimową.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Nowa wieża na Borowej – 06.01.2018

  • Skadi

    Fajnie, że w końcu zrobili coś by uatrakcyjnić Borową. Od razu jaki ruch na szczycie! A kiedyś to się spotykało co najwyżej zagorzałych zdobywców Korony Sudetów 😉 Może na wiosnę się wybiorę by zobaczyć osobiście. Pozdrowienia dla Was i głaski na Funi 🙂