Czeski Raj – 20.08.2020 – dzień drugi


Następnego dnia przechodzimy ścieżki Hruboskalsko, które jest mniejsze od Prachovskich Skał. Jest to porośnięte lasem pasmo górskie, gdzie osobliwe formy piaskowcowe, tworzą niesamowite skalne miasto. Płaskowyżem prowadzi czerwony szlak (Złota ścieżka), dołem natomiast  niebieski i żółty. Znajdziemy też tu ścieżkę przyrodniczą Hruboskalsko, która tworzy pętelkę wokół skalnego miasta. Naszym punktem wyjściowym jest parking przy zamku Hruba Skała. Jesteśmy dość wcześnie rano na miejscu, doświadczeni wczorajszym dniem chcemy uniknąć tłumów. Zamek został wzniesiony na skałach piaskowcowych na miejscu pierwotnego gotyckiego grodu obronnego z połowy XIV w. W XVI w został on przebudowany na renesansową rezydencję. Warownia była wielokrotnie poddawana przebudowom, oblegana i niszczona przez pożary.

Obecnie na zamku mieści się hotel i restauracja. Po drugiej stronie dziedzińca stoi neogotycki kościół św. Józefa z 1812 r. Można wejść też na zamkową wieżę. Trasa nasza będzie wiodła szlakami o różnych kolorach. Po prostu chcemy zobaczyć jak najwięcej atrakcji tego miejsca. Po uiszczeniu opłaty parkingowej wyruszamy w kierunku Mariańskiej vychlidki. Po drodze zachodzimy jak pokazuje drogowskaz do Adamowego Łoża. Jest to płaskorzeźba wykuta w skale przypominająca łoże. Miała upamiętniać postaci trzech Adamów.

Pierwszego człowieka Adama, założyciela rodu – Adama z Valdstejna i autora pomysłu Adama Frantiska. Schodzimy do zamkowego wąwozu, który prowadzi przez Mysią Dziurę do parkingu. Zewsząd otaczają nas wysokie, różnokształtne ostańce. Kluczymy między nimi chwilę i zawracamy się do szlakowskazu. Podążamy dalej za żółtymi paskami. Pierwszym tarasem jest Zamecka vyhlidka, z której pięknie widać Hrubą Skałę. Dalej na naszej drodze będą kolejne galeryjki widokowe, w tym najsłynniejsza Mariańska.

Widok z niej ogarnia m. in. pobliski zamek, masyw Kozakova, grupę skał Sahara, ostańce, łany pól i w oddali majaczące dwie wieże zamku Trosky. Po zrobieniu fotek schodzimy po schodach do małego skalnego amfiteatru, gdzie znajdziemy symboliczny cmentarz poświęcony czeskim wspinaczom. Cmentarz został założony pod ścianą Nekonečne Skaly.

Powstał z inspiracji rzeźbiarza i wspinacza Karouszki. Na skalnym bloku umieszczona jest rzeźba przedstawiająca pęknięte słońce, a poniżej w ścianie wypisane są nazwiska alpinistów czeskich, którzy zginęli. Zamysł został zrealizowany po tragedii wspinaczy w Peru w roku 1970, gdzie zginął także sam Karouszek. Schodzimy do doliny i mijamy kilka źródełek, które są pozostałością po działającym uzdrowisku. Zatrzymujemy się przy jednym z nich i pijemy zimną wodę, która w upalny dzień wspaniale orzeźwia.

Następnym przystankiem dzisiejszego dnia jest  Valdštejn. Na zachodnim krańcu hruboskalskiego  miasta stoi zamek Valdštejn z XIII w. Warownia została zbudowana na trzech skalnych blokach piaskowca przez ród Markvarticów, przodków panów z Valdštejn (von Wallenstein). Na przestrzeni XIV i XV wieku zamek zmieniał właścicieli. Około 1550 r budowla spłonęła. Po upadku czeskiego powstania stanów w 1620 roku posiadłość przeszła w posiadanie Albrechta von Wallensteina. Pod koniec XVII w osiadł tu pustelnik Václav Holan Rovenský (były organista i autor muzyki barokowej). Na początku XVIII w nowi właściciele zlecili tu budowę kaplicy św. Jana Nepomucena i mostu z piaskowca. W 1821 r posiadłość kupili Aehrenthalowie, którzy kontynuowali przebudowę kompleksu zamkowego. Spacer po zamku rozpoczynamy od wejścia na kamienny most  z barokowymi postaciami czeskich patronów.

Przechodzimy przez bramę wejściową. Kupujemy bilety i wchodzimy na pierwszy dziedziniec zamkowy. Jest tu mała kapliczka i podziemia.

Pewne miejsca można zwiedzać tylko z przewodnikiem, dlatego nie wszędzie wejdziemy.

Za kolejnym mostkiem, znacznie krótszym stoi klasycystyczny budynek niewielkiego zamku i kaplica św. Jana Nepomucena. Dalej schodami przechodzimy na taras – najstarszą część zamku.

Pod tarasem jest sala bilardowa, gdzie akurat była wystawa obrazów koni. Na trzecim bloku skalnym z pozostałościami średniowiecznych murów zbudowane jest romantyczne palatium. Skalne sklepienia, ruiny otoczone małym dziedzińcem i niewielki punkt widokowy dają temu miejscu wiele uroku. W 1824 r  Valdstejn jako pierwszy zamek w Czechach udostępniono do zwiedzania. Majątki Aehrenthalów skonfiskowano na mocy Dekretów Benesza. Obecnie właścicielem obiektu jest Miasto Turnov. Odpoczywamy chwilę na tarasie i wyruszamy w dalszą drogę, bo do zdobycia został jeszcze jeden zamek. Podążamy odcinkiem Złotej Ścieżki Czeskiego Raju, która ciągnie się na przestrzeni 130 km. Oferuje ona kilka tarasów, które ukazują wyjątkowe widoki na okoliczny krajobraz. Idziemy szeroką ścieżką, mijamy różne grupy ostańców.

W połowie drogi między Valdsteinem a Hrubą Skałą jest vyhlidka U Lvička. Ta galeryjka składa się z dwóch części. Jedna jest ogrodzona barierkami a druga nie, czyli wolny wstęp na skały.

Brak uwagi może skończyć się upadkiem z 50 m w dół. Mamy tutaj widok na całe skalne miasto, a bezpośrednio przed nami znajduje się formacja skalna Dominstein.

Nieopodal jest kolejny punkt widokowy, słynna vyhlidka Na Kapelu, ugrupowanie skalne zw. Kapela.

Widok stojących blisko siebie baszt skalnych robi wrażenie, a  gdy uruchomimy naszą wyobraźnię to zobaczymy kapelę (wspomniane ugrupowanie skał) z kapelmistrzem pośród (samotna wieża). Wszystko zależy tak jak pisałem od naszej wyobraźni. Taki skalny koncert, gdy wiatr przenika pomiędzy skałami, a obserwujący daje ponieść się fantazji. Warto zatrzymać się i ogarnąć wzrokiem to piękne zjawisko. Kolejnym miejscem, gdzie przystaniemy na chwilę jest Arboretum Bukovina. Pierwotnie park zamkowy, założony w 1860 r przez właściciela ziem Hruba Skała. Rośnie tu kilkadziesiąt gatunków drzew w większości z Ameryki Północnej. Szlak przechodzi przez teren Arboretum, oraz obok XIX wiecznego domku (sklepik) w stylu szwajcarskim. I tak jak Na Kapelu pracowała nasza wyobraźnia, tak tu wystarczy przysiąść na ławeczce i wsłuchać się w śpiew ptaków. Chwila szybko mija i dalsza droga otwiera się przed nami. Wracamy do Hrubej Skały. Gasimy pragnienie zimnym piwem i wyruszamy dalej na szlak. Ponownie wchodzimy na Złotą Ścieżkę i maszerujemy na  Trosky, symbol Czeskiego Raju.

 

Droga prowadzi łąką, lasem obok kolejnych wychodni skalnych, przez rozdroża do Vidlák, gdzie znajduje się restauracja i przystanek autobusowy. Dalej przechodzimy obok stawu Vĕžicky, wieś Tachov i osiągamy parking pod zamkiem. Teraz czeka nas tylko podejście do wrót warowni. Niestety nie mogliśmy razem z Dorotką zwiedzić Trosky. Ze względu, że na dziedzińcu trzymane są ptaki drapieżne był zakaz wchodzenia z pieskami na teren obiektu.

Zamek zbudowany został na dwóch bazaltowych ostańcach przez ród Vartenberków. Budowniczowie wykorzystali obie skały jako wieże. Siodło pomiędzy nimi zostało zabudowane murem, budynkami mieszkalnymi i gospodarczymi. Wyższa i smuklejsza wieża nazwana została Panną,

a niższa i bardziej rozłożysta Babą (dlaczego nazwy zostały akurat tak nadane, niech każdy sam sobie odpowie, ja nie odważam się skomentować tego).

Zamek powstał w XIV w, a opuszczony trzy wieki później, zaczął podupadać w ruinę. Dzisiaj Trosky to trwała ruina z większością murów obwodowych górnego zamku, podzamcza i dwoma wieżami. Z platformy widokowej można podziwiać rozległą panoramę na okolicę.

Obiekt jest własnością państwa. Wracamy do Hrubej Skały tym samym szlakiem. Na ścieżkach Hruboskalsko można spędzić cały dzień, by mieć czas na dotarcie do wszystkich ciekawych miejsc warto na szlak wyjść rano. Spokojnie bez pośpiechu podziwiać to co natura podarowała nam w prezencie i upajać się widokami z licznych skalnych tarasów.

Trochę zmęczeni upałem, ale i trasą, która w sumie wyniosła ponad 25 km wracamy na kwaterę. Po drodze zajeżdżamy do czeskiej gospody na późny obiad smażny ser i knedliki.